Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

Retrobajzel - czyli czekając aż żona wyrzuci mnie z domu

Czy to już czas wyprowadzić się do piwinicy?

Kiedy w mieszkaniu brakuje miejsca, a ty musisz rozstawić retro sprzęt i coś tam podłubać... Kiedy wjeżdża drugi C64, magnetofon, kasety bez pudełek o nieznanej zawartości i kultowa wieża Sony.









Poniżej krótki filmik z mojego pokojowego warsztatu.


Share:

Pol`and`Rock 2019 - wyjazd z ekipą Atomówek

To był piękny wyjazd i piękny festiwal. Obyśmy się doczekali go również i w tym roku.
Atomówki opanowały go całkowicie, a ja poczułem się jakbym znowu miał długie włosy i 19 lat (łysienie już na mnie czyhało za rogiem, a widmo glacy wisiało w powietrzu).

Jeszcze kilka miesięcy temu nawet bym nie pomyślał, że będę tęsknił za tym wszystkim co wydawało mi się, że mam na wyciągnięcie ręki... Za koncertami, za spotkaniami z przyjaciółmi, za zwykłym bieganiem na powietrzu czy spacerem z dziećmi po parku. Za normalnym dniem w robocie. Jak napisał słynny Polski poeta "Ile Cię trzeba cenić..." - w końcu zrozumiałem o co mu chodziło.😀 Więc myślę, że ten czas nas czegoś nauczy...

A wracając do Woodstock`a to chyba najbardziej czekałem na Skunk Anansie i oczywiście nie zawiodłem się ale były też niemałe zaskoczenia jak Crossfaith czy Avatar. No i w końcu przekonałem się do Łydki Grubasa - choć jakoś nie bardzo lubię te wszystkie "jajcarskie" kapele. Ale tutaj akurat muza i teksty całkiem spoko - słuchaliśmy podczas jazdy no i na żywo nie zawiedli.

No więc w obecnej sytuacji czas podzielić się wspomnieniami, przenieść się przynajmniej w myślach do tych pięknych miejsc i czekać na lepsze czasy - oby nadeszły jak najszybciej.

Poniżej film który udało mi się posklejać z naszych wspólnych zapisów.

ENJOY!!!







Share:

Deszcz...

Dawno mnie tutaj nie było...

I będę musiał nadrobić ten czas nieistnienia. W pierwszej kolejności chciałem się podzielić utworem który udało mi się współtworzyć w nowym projekcie In His Name i do którego napisałem tekst. Nosi tytuł "Deszcz" i jest.. smutny...

                                                               In His Name - Deszcz


In His Name - Deszcz

Znów deszcz zmyje krew z naszych rąk,
w silnym nurcie utoną wszystkie grzechy.
Wyjmę z ciała te wciąż ostre lecz zardzewiałe ciernie.
Purpurowa ziemia i tak wyda nowe życie.

Pierwszy oddech zatrutym powietrzem.
Ta pusta przestrzeń stanie się tym samym miejscem...
Jedynym które znasz.

Znów pójdę drogą przez ciemne korytarze,
w których zniknie ostatni okruch człowieczeństwa.
Świst kul i płacz dzieci, rozerwie na strzępy moją wrażliwość.

W jasnym ogniu płonie ostatnia świątynia.
Czas nigdy nas nie zmienił.
Gdzie jest Bóg... W którego nikt już nie wierzy.
Niemoc! Ta bezlitosna niemoc!

Pociągnę za spust i stanę się martwy lecz będę żył.
Wojna daleko stąd znowu niszczy życie,
tak łatwo niszczy życie.

Stróżu mój, czy każdej nocy przy mnie stałeś.
A może łgałeś lub wcale Cię nie było.
Może to zwykły stek bzdur i ty nigdy nie istniałeś.
Na rozdartych skrzydłach nie uniesiesz już nikogo...
Share:

In His Name - "The Warning"

Jak już wcześniej pisałem moje zainteresowania muzyczne lawirują wokół muzyki rockowej, głównie tej cięższej - metalowej. Swoją przygodę z metalem zacząłem od płyty "Load" Metallic`i, a później moja droga powiodła mnie w gęste i mroczne lasy krajów skandynawskich. Warto tutaj wspomnieć o Dimmu Borgir i płycie "Enthrone Darkness Triumphant" w kórej się zakochałem. Po dziś dzień sentyment do black metalu pozostał. Nastrój już prawie jesienny więc jest klimat do tworzenia. I tak w zeszłym roku powstał projekt In His Name i utwór zapowiadający "The Warning" z historią zainspirowaną twórczością H.P. Lovecrafta. Podczas jesiennej aury chcę "zagęścić" ruchy i nagrać kolejne utwory. Szkice riffów już nagrane, więc myślę że kolejne utwory niebawem powstaną. Na tą chwilę przedstawiam Wam pierwszy i jedyny utwór In His Name - "The Warning".


Share:

Aura - "Iluzoryczny"

Aura - "Iluzoryczny"
Utwór opowiada o iluzji świata w którym żyjemy. Trudno nam być sobą, często musimy udawać...


Aura - "Iluzoryczny"

Mmm Ty do mnie, mówisz nieprzytomnie.
Za każdym razem niewyraźnie, słów Twoich nie odgadnę
Mmm gdzie jesteś, wśród szeptów wymieszanych z powietrzem.
Wydajesz się, że gdzieś blisko tak.
Czy wreszcie wskażesz mi szlak.
Czy wreszcie wskażesz mi szlak.

Mmm tak jestem, mimo że wolałabyś mnie przedtem.
Niewyraźnie rozumiem Twe słowa,
mojej błędy pod skrzydłami znów schowasz.
Mmm tak szybko musimy oswajać przyszłość.
Nie mam czasu być naprawdę sobą nie.
I chyba chciałbym byś stała obok mnie.
I tylko tego naprawdę dzisiaj chcę.

I nie mów mi że jest już za późno,
to wszystko jest tylko iluzją.
Łatwo zatracić się,
w iluzorycznym pustym, wielkim świecie.

Chodźmy stąd jak najdalej,
niech nie tęskni za nami świat wcale.
Znów mi czasu zabrakło,
odszukać siebie nie będzie łatwo.
Mmm ten dystans, gdzieś daleko odpłynęła przystań.
Nie słyszę swych myśli,
znów mi się przyśnisz.

I nie mów mi że jest już za późno,
to wszystko jest tylko iluzją.
Łatwo zatracić się,
w iluzorycznym pustym, wielkim świecie.
Share:

Aura - "Czas"

Aura - "Czas"
Utwór o przemijaniu, o ulotności chwil, o tęsknocie...



Aura - "Czas"

W oddali dom, słabych świateł blask.
Dawniej wracałem tu, nie raz.
Pod gwiazdami, sobie zapisani byliśmy...

I znowu czas dalej do przodu gna.
Już nie mam szans by go zatrzymać,
zamienić słowo, choć ten jeden raz.

Teraz tylko pusty dom i zardzewiałych wspomnień ślad,
rozpada się szybko, jak domek z kart.

Gasnące gwiazdy spadają szybko,
niosą wspomnienia w otchłań, w otchłań.

Share:

Miłość do rocka... i magiczna Aura :-)

Wszystko zaczyło się w technikum... Pozwólcie, że byda pisoł po polsku. To tam wydarzyło się coś co całkowicie zmieniło moje życie - muzyka rockowa, i praktycznie wtedy zaczęła się moja wielka miłość do "żywych" instrumentów żeby przekształcić się później w miłość do cięższych odmian rocka, nawet tych bardzo ciężkich i totalnie niezrozumiałych dla moich rodziców. I tak od Metallici, przez Mercyful Fate, Dimmu Borgir, aż po Burzum wiodła moja ścieżka muzyczna. Pierwsza gitara akustyczna, kupiona przez ojca, pierwsze akordy, śpiewniki, polski rock, śpiewanie przy ognisku... Później pierwsza gitara elektryczna... kupiona w kawałkach. Gryf był tak gruby, że moimi "mikropalcami" ledwo go szło złapać. Jakieś pseudo-solówki - możliwe były jedynie na 6-tej strunie. No ale nie było przesteteru... Jak tu grać metal??? W ruch poszły roczniki Elektroniki Praktycznej i schematy przesterów gitarowych, których przesterowany dźwięk wyjściowy był tak żałosny, że szkoda godać. No ale siedziało się, trawiło płytki drukowane, wierciło otwory pod oporniki, tranzystory, kondensatory. Mało tego nawet pierwsza moja kaczka gitarowa była z pedału od maszyny do szycia mojej mamy. Z tak profesjonalnym sprzętem były pierwsze próby grania z tabulatur. Jakoś to szło, kasy nie było więc o lepszym sprzęcie można było tylko pomarzyć. No cóż "Master of Puppets" robiło wrażenie na kolegach, a "Nothing else matters" zagrane zgodnie z tabulaturą - na koleżankach...

Teraz sprzęt nieporównywalny ale sentyment został. Pasja do tworzenia muzyki również.

To w sumie początek historii mojej drogi muzycznej, będzie jeszcze o czym pisać. Ale żeby nie być gołosłownym, przytoczę tu jeden utwór z bardziej aktualnych rzeczy. Projekt który obecnie współtworzę nosi tytuł Aura.

Utwór opowiada o pokonywaniu trudności, wytrwałości, o uporze na przekór przeciwnościom losu.


Aura - "Dym"

Jesienne wichry znowu kołyszą świat.
Wrześniowy świt nie chce obudzić dnia.
Wyruszam znów w kolejny kręty szlak.
I tylko chłód i spojrzenia gwiazd.

Ref:
Nie widzę drogi bo zbyt gęsty jest dym.
Od nowa uczę się, jak oddychać mam nim.

Przetarte ścieżki starocią lśnią,
idę przed siebie, jakby pod prąd.
Coraz trudniej wspinać się,
jakby los nic tylko sprawdzał mnie.

Wśród odrapanych ścian, opuszczonych miejsc,
przewracam się.
Czy chcę wydostać czy zostać tu chcę.
Obojętnie i przyjemnie mi jest,
bo tu, tu nie znajdzie nikt mnie.

Nie chcesz obudzić dnia,
niech w Twojej głowie wieczna zamieć trwa.
Chcę dalej iść pod wiatr,
nie chcę już wracać, chociaż czuję strach.

Znowu umierać mi łatwiej,
bo trudniej jest żyć...



Share:

Szukaj na blogu:

Ostatnie posty

Polecany post

SABOTEUR po 40 latach – nowe wydanie na ZX Spectrum (po polsku, na kasecie)

SABOTEUR! Platforma: ZX SPECTRUM Autor: Clive Townsend Wydanie: NRG Studio, 2025      Są gry, które pamiętamy nie dlatego, że spędziliśmy pr...

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.