Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teksty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teksty. Pokaż wszystkie posty

Deszcz...

Dawno mnie tutaj nie było...

I będę musiał nadrobić ten czas nieistnienia. W pierwszej kolejności chciałem się podzielić utworem który udało mi się współtworzyć w nowym projekcie In His Name i do którego napisałem tekst. Nosi tytuł "Deszcz" i jest.. smutny...

                                                               In His Name - Deszcz


In His Name - Deszcz

Znów deszcz zmyje krew z naszych rąk,
w silnym nurcie utoną wszystkie grzechy.
Wyjmę z ciała te wciąż ostre lecz zardzewiałe ciernie.
Purpurowa ziemia i tak wyda nowe życie.

Pierwszy oddech zatrutym powietrzem.
Ta pusta przestrzeń stanie się tym samym miejscem...
Jedynym które znasz.

Znów pójdę drogą przez ciemne korytarze,
w których zniknie ostatni okruch człowieczeństwa.
Świst kul i płacz dzieci, rozerwie na strzępy moją wrażliwość.

W jasnym ogniu płonie ostatnia świątynia.
Czas nigdy nas nie zmienił.
Gdzie jest Bóg... W którego nikt już nie wierzy.
Niemoc! Ta bezlitosna niemoc!

Pociągnę za spust i stanę się martwy lecz będę żył.
Wojna daleko stąd znowu niszczy życie,
tak łatwo niszczy życie.

Stróżu mój, czy każdej nocy przy mnie stałeś.
A może łgałeś lub wcale Cię nie było.
Może to zwykły stek bzdur i ty nigdy nie istniałeś.
Na rozdartych skrzydłach nie uniesiesz już nikogo...
Share:

Teksty do utworów projektu Aura

Teksty które jakiś czas temu napisałem do mojego projektu muzycznego Aura.

Więcej o projekcie w dziale "Muzyka" lub bezpośrednio na kanale YT
Aura - "Enigma"

Stojąc nad przepaścią, rozmyślam i czekam na nic;
Ten strach przed upadkiem, lęk wysokości i co za nim.
Ciężkie myśli pokryte rdzą, a w głowie tylko chaos;
coś przypłacone krwią, bo inaczej się nie dało.

Balansować na krawędzi nauczyłem się;
Nie boję się że spadnę i nie chcę wiedzieć gdzie.
Patrząc w lustro, nie widzę już nawet siebie.
Kim jestem, kim się stałem, udaję że nie wiem.

W Twoich oczach widzę smutek, niespokojne morze, silny wiatr.
Coraz mniej czasu, i tylko więcej pytań i więcej lat. Jest tam lub nie, inny świat nowe życie woła mnie, Czy wierzyć chcę, w zgniłej duszy, podła próżność wije się Lęk, wędrówki kres Na chwiejnym gruncie utrzymać się trudniej jest wiem znów nie mnie dla Ciebie, zawsze wtedy kiedy chcesz. Aura - "Zabawka" Oddalam się od zwykłych spraw Reczywistość - zburzyła dawny ład Ty mówisz do mnie już obcymi słowami. Nie rozumiem, Przecież byłaś tu, nie rozumiem. Nie odchodź, zostań, stój! Zatrzymuję czas, mogę zmienić to co chcę. Jak zabawki znów połączę nas, Wiem, że kochasz mnie - więc nie sprzeciwiaj się Gdy opadniesz z sił - nakręcę Cię REF1: Wymyśliłem sobie mroczny świat W którym Ciebie uwięziłem (tylko na chwilę) Jesteś moją zabawką - tańczysz jak chcę Tylko nie waż się popsuć, zbyt długo się nudziłem. REF:2 Mój wymyślony, wypaczony świat, Tak się bawię Tobą, nie od dzisiaj Ty nic nie mówisz, Twoich szklanych oczu blask Znowu pustka i chłód - towarzysze mego życia Wśród zapachu starych ubrań i spalonego plastiku, Przeraźliwie puste spojrzenia manekinów, Obserwują każdy mój ruch, nie pozwolą mi wyjść, chcą się bawić. Aura - "Szepty nocy" Światła latarni, gasnący płomień miast, Ostatnie szepty, świat się położył spać, W objęciach nocy, wędrując pośród gwiazd, Tak zagubieni jak gdyby umknął czas. Ref: Twój ślad na mojej poduszce. Twój ślad na mojej poduszce. Na murach starych kamienic cień obrazy maluje, Deszczowe podwórka - hipnotyzuje. Elektrycznych wyładowań blask, magia świateł, ogień barw Przez zamknięte oczy, widze taniec drzew, i słyszę szepty nocy, szepty nocy. Niech dobre duchy przez noc prowadzą Cię, Niech ukołyszą i zabiorą tam gdzie chcesz. Twój ślad na mojej poduszce, już Cię nie opuszczę. Aura - "Czas" W oddali dom, słabych świateł blask. Dawniej wracałem tu, nie raz. Pod gwiazdami, sobie zapisani byliśmy... I znowu czas dalej do przodu gna. Już nie mam szans by go zatrzymać, zamienić słowo, choć ten jeden raz. Teraz tylko pusty dom i zardzewiałych wspomnień ślad, rozpada się szybko, jak domek z kart. Gasnące gwiazdy spadają szybko, niosą wspomnienia w otchłań, w otchłań. Aura - "Dym" Jesienne wichry znowu kołyszą świat. Wrześniowy świt nie chce obudzić dnia. Wyruszam znów w kolejny kręty szlak. I tylko chłód i spojrzenia gwiazd. Ref: Nie widzę drogi bo zbyt gęsty jest dym. Od nowa uczę się, jak oddychać mam nim. Przetarte ścieżki starocią lśnią, idę przed siebie, jakby pod prąd. Coraz trudniej wspinać się, jakby los nic tylko sprawdzał mnie. Wśród odrapanych ścian, opuszczonych miejsc, przewracam się. Czy chcę wydostać czy zostać tu chcę. Obojętnie i przyjemnie mi jest, bo tu, tu nie znajdzie nikt mnie. Nie chcesz obudzić dnia, niech w Twojej głowie wieczna zamieć trwa. Chcę dalej iść pod wiatr, nie chcę już wracać, chociaż czuję strach. Znowu umierać mi łatwiej, bo trudniej jest żyć... Aura - "Iluzoryczny" Mmm Ty do mnie, mówisz nieprzytomnie. Za każdym razem niewyraźnie, słów Twoich nie odgadnę Mmm gdzie jesteś, wśród szeptów wymieszanych z powietrzem. Wydajesz się, że gdzieś blisko tak. Czy wreszcie wskażesz mi szlak. Czy wreszcie wskażesz mi szlak. Mmm tak jestem, mimo że wolałabyś mnie przedtem. Niewyraźnie rozumiem Twe słowa, mojej błędy pod skrzydłami znów schowasz. Mmm tak szybko musimy oswajać przyszłość. Nie mam czasu być naprawdę sobą nie. I chyba chciałbym byś stała obok mnie. I tylko tego naprawdę dzisiaj chcę. I nie mów mi że jest już za późno, to wszystko jest tylko iluzją. Łatwo zatracić się, w iluzorycznym pustym, wielkim świecie. Chodźmy stąd jak najdalej, niech nie tęskni za nami świat wcale. Znów mi czasu zabrakło, odszukać siebie nie będzie łatwo. Mmm ten dystans, gdzieś daleko odpłynęła przystań. Nie słyszę swych myśli, znów mi się przyśnisz. I nie mów mi że jest już za późno, to wszystko jest tylko iluzją. Łatwo zatracić się, w iluzorycznym pustym, wielkim świecie. Aura - "W objęciach starych drzew" Ukryty gdzies niespokojny sen, lament nocy i nadchodząc dzień. Stare drzewa mocno kołyszą się, gdzieś w oddali wciąż ten metaliczny dźwięk. Znalazłeś je... stare zdjęcie, które dawno straciło swój blask. Zapisana historia sprzed wielu lat. Pamietam rwąca rzekę i teatr spadających gwiazd. Dziś tego miejsca nie znam, pode mną skrawki zostawionych spraw. Opuszczone domy jak z kart rozpadają się, w korytarzach bloków już tylko wiatr przechadza się. W ruinach miast puste podwórka śpią, szaleją anomalie, industrialna jesień pomalowała wszystko rdzą. Wokół pył i piach, stalowych ptaków śpiew, znów chcemy wtulić się w objęcia starych drzew. W nich dawny spokój, dotyk minionych lat, już dalej zwykłe złomowisko, brudny, stary świat. Dzika przyroda pochłania wszystko, naprawia nasze błędy, grzebie ten smutny świat... x
Share:

W objęciach starych drzew...

Szukając inspiracji do napisania tekstu oraz będąc w dalszym ciągu pod wpływem świetnej płyty Riverside, przeglądam zdjęcia z ostatnich wyjazdów. Od razu uwagę przykuwa jeden obrazek, zdjęcie zrobione na szlaku na Tarnicę. Stare, usychające drzewo wyłania się na tle pięknych połonin. Jest w nim coś magicznego, na swój sposób pięknego.
Na szlaku na Tarnicę

Share:

Aura - "Iluzoryczny"

Aura - "Iluzoryczny"
Utwór opowiada o iluzji świata w którym żyjemy. Trudno nam być sobą, często musimy udawać...


Aura - "Iluzoryczny"

Mmm Ty do mnie, mówisz nieprzytomnie.
Za każdym razem niewyraźnie, słów Twoich nie odgadnę
Mmm gdzie jesteś, wśród szeptów wymieszanych z powietrzem.
Wydajesz się, że gdzieś blisko tak.
Czy wreszcie wskażesz mi szlak.
Czy wreszcie wskażesz mi szlak.

Mmm tak jestem, mimo że wolałabyś mnie przedtem.
Niewyraźnie rozumiem Twe słowa,
mojej błędy pod skrzydłami znów schowasz.
Mmm tak szybko musimy oswajać przyszłość.
Nie mam czasu być naprawdę sobą nie.
I chyba chciałbym byś stała obok mnie.
I tylko tego naprawdę dzisiaj chcę.

I nie mów mi że jest już za późno,
to wszystko jest tylko iluzją.
Łatwo zatracić się,
w iluzorycznym pustym, wielkim świecie.

Chodźmy stąd jak najdalej,
niech nie tęskni za nami świat wcale.
Znów mi czasu zabrakło,
odszukać siebie nie będzie łatwo.
Mmm ten dystans, gdzieś daleko odpłynęła przystań.
Nie słyszę swych myśli,
znów mi się przyśnisz.

I nie mów mi że jest już za późno,
to wszystko jest tylko iluzją.
Łatwo zatracić się,
w iluzorycznym pustym, wielkim świecie.
Share:

Aura - "Czas"

Aura - "Czas"
Utwór o przemijaniu, o ulotności chwil, o tęsknocie...



Aura - "Czas"

W oddali dom, słabych świateł blask.
Dawniej wracałem tu, nie raz.
Pod gwiazdami, sobie zapisani byliśmy...

I znowu czas dalej do przodu gna.
Już nie mam szans by go zatrzymać,
zamienić słowo, choć ten jeden raz.

Teraz tylko pusty dom i zardzewiałych wspomnień ślad,
rozpada się szybko, jak domek z kart.

Gasnące gwiazdy spadają szybko,
niosą wspomnienia w otchłań, w otchłań.

Share:

Aura - "Szepty nocy"

W końcu udało mi się ukończyć tekst do kolejnego utworu Aury - "Szepty nocy". Miałem jakiś problem z jego ukończeniem, chciałem żeby oddał klimat nocy i jednocześnie pasował, komponował się z muzyką.

Piosenka ukazuje świat pogrążony w nocnym śnie. Noc ma swój specyficzny klimat, często nie dostrzegamy jej piękna.

Aura - "Szepty nocy"

Światła latarni, gasnący płomień miast,
Ostatnie szepty, świat się położył spać,
W objęciach nocy, wędrując pośród gwiazd,
Tak zagubieni jak gdyby umknął czas.

Ref:
Twój ślad na mojej poduszce.
Twój ślad na mojej poduszce.

Na murach starych kamienic cień obrazy maluje,
Deszczowe podwórka - hipnotyzuje.
Elektrycznych wyładowań blask, magia świateł, ogień barw
Przez zamknięte oczy, widze taniec drzew,
i słyszę szepty nocy, szepty nocy.

Niech dobre duchy przez noc prowadzą Cię,
Niech ukołyszą i zabiorą tam gdzie chcesz.
Twój ślad na mojej poduszce,
już Cię nie opuszczę.

Share:

ZX Spectrum...

Mam w domu na półce schowane takie pudełko... Oryginalnie zapakowany ZX Spectrum... Pierwszy mój komputer, który kupił mi ojciec. Stare dobre czasy, giełda komputerowa w Katowicach na Gliwickiej. Byliśmy tam co niedzielę. Magia 48KB pamięci, coś niesamowitego. Cała ta ewolucja, a w gruncie rzeczy rewolucja jaka miała miejsce na przestrzeni lat mojego dorastania. Kolejny komputer to była Amiga, później Pecet, później do peceta dopalacz S3 Virge, wspólne spotkania z kumplami i zagrywaniu się w tytułu takie jak command&conquer, settlers, interstate 76, quake, unreal i inne tytuły. To było to. Dzisiaj trudno wytłumaczyć te czasy komuś kto pierwszy kontakt z grami "zaliczył" dzięki PS4.
Share:

Ciemne blokowisko...

Gdy probuje sobie przypomnieć początek naszej przyjaźni, to maluje mi się obraz szkoły podstawowej do której chodziliśmy, nie wszyscy do tej samej, i komputerów, a dokładnie gier komputerowych. Najpierw był ZX Spectrum, później wybrańcy mieli C64, następnie Amiga 500, no i w końcu pecety. To były magiczne czasy i magiczne doświadczenia, zwłaszcza z tymi nieco starszymi maszynkami. Brak internetu, zdobywanie gier i ich wymiana wśród znajomych, nawet na iglowej drukarce wydaliśmy pismo Games, traktujące o elektronicznej rozrywce. Co niedzielna wyprawa na giełdę komputerową, dziesiątki spiraconych tytułów i wspólne maratony do późnych godzin. Kupione płyty z kilkoma grami udostepnialismy na osiedlu, oczywiście wybrane tytuły i oczywiście za kasę. Za płytę dawaliśmy ok. 80zl co przy miesięcznym kieszonkowym w wysokości 50zl było nie lada wydatkiem. Zainteresowanych było wielu, lataliśmy z lista gier po osiedlu i instalowalismy wybrane tytuły w domu "klienta". Pierwszy mały i nielegalny biznes, ale satysfakcja była wielka. I tak leciały miesiące, lata... Co chwile ktoś miał lepszy sprzęt, bo rodzice na gwiazdkę kupili lepszy procesor, kartę graficzna czy tez dokupili trochę pamięci. Pamięta jak dziś podniecenie pierwsza karta graficzna a dokładnie dopalacz grafiki wspomagający obsługę 3D. No ale sprzęt się bardzo szybko starzał, dzisiaj krolowales na osiedlu, za miesiąc twój procek już się postarzał bo wyszła wersja 25MHz szybsza. Wiec na tamte czasy inwestowanie w kompa było studnia bez dna dla dzieciaków takich jak my. Ale do dzisiaj pamietam jaki byłem dumny jak tylko u mnie jakaś nowa gra chodziła płynnie i to w najwyższej rozdzielczości. A co to było jak przesiedlismy się z dyskietek 3,5 cała na płyty kompaktowe. Rywalizowaliśmy kto ma lepszy CD-ROM. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze to były piękne czasy. Nie wspomnę o ilości połamanych joysticków przy spotkaniach "klanu siedmiu" i namiętnym zagrywaniu się w Mortala. No i wtedy wydarzyło się coś co zmieniło nas na zawsze...

W jednym z bloków, w czymś na kształt suszarni, urządziliśmy swój klub, siłownie, miejsce do którego czasami udało się sprowadzić panienki itd. Wtedy akurat był okres wakacyjny, a my postanowiliśmy zabrać z domów nasze komputery, połączyć się po kablu i namiętnie zagrywać się po sieci w tytuły takie jak Duke Nukem czy Quake. Oczywiście postanowiliśmy spędzić tam cały weekend. Problemy logistyczne, przenoszenie sprzętu, tłumaczenie się rodzicom, trwały pół dnia ale w końcu dopięliśmy swego. Zaopatrzeni w jedzenie i piwo, podnieceni całym wydarzeniem rozpoczęliśmy jeden z fajniejszych weekendów w naszym życiu. Przynieśliśmy także sprzęt grający, a żeby zrobić trochę klimatu, postanowiliśmy obejrzeć jakiś horror. Pogoda za oknem dodawała dodatkowego uroku, strasznie wiało, komin z kotłowni, widoczny z okna suszarni dość groźnie kiwał się na wietrze i skrzypiał. Przez zalane deszczem szyby widać było tylko majaczące światła latarni na osiedlu. Jakiś facet spacerował z psem i był tak samo mokry jak jego pupil. Blok delikatnie zadrżał, stara winda zaczęła głośno huczeć przesuwając się po wykrzywionych prowadnicach. Już dawno mieli ja wyremontować, a ten kto dopuścił ja do użytkowania był albo bardzo nieodpowiedzialny albo zdrowo pierdolniety. Dlatego na 11 piętro do naszej suszarni ścigaliśmy się schodami. Tłumaczyliśmy to sobie jako trening po wielu godzinach siedzenia na dupie przed kompem.

 Znowu blokiem zatrzęsło, trochę mocniej.
- Szkody górnicze kurwa - mruknął Seba. - Ten blok się rozpierdoli niedługo - dodał ze śmiechem.
- Dobra, odpalamy sprzęt i gramy bo szkoda czasu - skwitował Rafał.
Na pierwszy ogień poszedł Duke Nukem. Rozegraliśmy kilka pojedynków aż w pewnym momencie wywaliło prąd i zapadła ciemność, nie tylko w bloku ale na całym osiedlu.
Share:

Szukaj na blogu:

Ostatnie posty

Polecany post

SABOTEUR po 40 latach – nowe wydanie na ZX Spectrum (po polsku, na kasecie)

SABOTEUR! Platforma: ZX SPECTRUM Autor: Clive Townsend Wydanie: NRG Studio, 2025      Są gry, które pamiętamy nie dlatego, że spędziliśmy pr...

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.