Pi1541 - przyspieszamy ładowanie (SJLOAD / SD2IEC CORE)
Pi1541 - lutujemy i uruchamiamy emulator stacji dysków do Commodore 64
A tak w skrócie. Pi1541 to emulator stacji dyskietek do Commodore C64 oparty o mikrokomputer Raspberry Pi.
![]() |
| Logic level shifter |
![]() |
| Błędnie wlutowana szyna GPIO |
![]() |
| „Drutowanie” Logic Level Shiftera / źle wlutowana szyna GPIO |
| Wszystko zlutowane / szyna GPIO po właściwej stronie |
![]() |
| Prawidłowo wlutowana szyna GPIO i mostki!!!! |
![]() |
| Nakładka z założonym ekranem |
![]() |
| Nakładka włożona w Raspberry Pi 3A+ |
Shadow over Hawksmill (2020, Psytronik)
Lubicie horrory w klimacie H.P. Lovecrafta?
Shadow over Hawksmill, nowość na C64 wydana w 2020 przez Psytronik Software, na pewno Was nie zawiedzie.
ZAP Fight Trilogy - świetna kolekcja shooterów na C64
Przedstawiam Wam świetną kolekcję shooterów autorstwa Alfa Yngve wydaną przez Psytronik w 2020 roku.
ZAP FIGHT TRILOGY
SANXION - C64 (1986, Thalamus) - odkrywamy na nowo
Tyle fajnych gier jest na tych wiekowych kasetach, że wypadałoby poświecić im trochę więcej czasu i powspominać, przypomnieć albo jak w moim przypadku odkryć je na nowo. I tak też robię. Dzisiaj wracam, a raczej odkrywam na C64 grę SANXION z 1986.
Na pewno spodoba się wszystkim mianiakom starych, dobrych shooterów, przy których spędzało się godziny na posiadówach z kumplami i wydawało ostatnie kieszonkowe w salonach gier.
#sanxion #c64 #retrobajtel #commodore #strzelanki
C64 kabel „composite” i monitor VGA
Szacun i ukłony dla naszego rodaka Pana Romualda Drahokaupila za stworzenie tego legendarnego „must-have’a” każdego użytkownika C64.
Ale miało być o lutowaniu przewodu „composite video” i podłączeniu ponadczasowego „komodorka” do monitora LCD i przenośnego głośniczka. To tak przy okazji, musiałem podzielić się z Wami wrażeniami.
Tak więc... Stanowisko bojowe gotowe. Na początku zlutowałem sobie przewód „composite” żeby podłączyć C64 normalnie do telewizora przez złącze video czyli przez tzw. „czincze”, a nie przez wejście antenowe.
Późnej pomyślałem, że jednak do telewizora będzie ciężko się dostać i co chwilę podłączać, rozłączać, chować... Nieee. Fajnie by było zrobić takie w miarę stałe stanowisko, a do tego mam stary monitor VGA. No i to jest pomysł!
Trochę musiałem pokombinować z konwerterami i wyszedł mały pająk: C64 COMPOSITE—>AV2HDMI—>HDMI2VGA—>MONITOR. Na szczęście wszystko działa! Oczywiście można te 2 konwertery zastąpić jednym AV2VGA - ale nie miałem pod ręką, muszę kupić, dlatego takie kombinacje.
Eksplorując opuszczone wyrobiska - Manic Miner (ZX Spectrum 1983)
Górskie kilometry...
Bo nie samym graniem żyje człowiek... Wczoraj udało się wyskoczyć w Bieskidy żeby trochę pobiegać po górach, zrobić małą zaprawę przez zimową edycją Chudego Wawrzyńca i w końcu przetestować raczki biegowe Grivela (wersja RAN i RAN LIGHT).
Przygodę rozpoczęliśmy w Mikuszowicach, a dokładnie na Błoniach, niedaleko początku szlaku na Kozią Górę. I tak przez Równię, wspomnianą Kozią Górę, gdzie minęliśmy schronisko Stefanka, następnie przez Kołowrót - dotarliśmy do najwyższego punktu naszej wyprawy - czyli Szyndzielni.
Z każdym metrem wysokości robiło się coraz chłodniej, leżało coraz więcej śniegu, a do tego była lekka mgła. Raki musieliśmy założyć praktycznie po kilkuset metrach. Na podejściach pod śniegiem był lód i nie wyobrażam sobie biegu w samych butach. Już pod górę było to praktycznie niemożliwe, nie wspominając o drodze w dół, szczególnie odcinku Szyndzielnia - Kozia Góra. Ciężko się było zatrzymać, miałem niemałego cykora zbiegając i mając nadzieję, że się nie poślizgnę, a co gorzej nie przewrócę. Dziwne uczucie wiedząc, że każdy krok stawiasz na lodzie... i się nie ślizgasz. Na Szyndzielni spędziliśmy tylko kilka minut, bo mocno wiało, a nie chcieliśmy się wychłodzić. No więc droga powrotna w dół, do Koziej Góry - strach w oczach! Później jeszcze odbicie żeby zamknąć pętle z powrotem na Mikuszowickich Błoniach.
Super wypad, super wyprawa, piękne widoki, uda bolą jak cholera ale było warto się pomęczyć.
Była to trochę zmodyfikowana wersja biegu o nazwie „Nowa twarz zbójnika” - my dodaliśmy do niego Szyndzielnię.
Poniżej jeszcze kilka zdjęć samych widoków, krótki filmik z wyprawy i podsumowanie treningu.
https://flow.polar.com/shared/7e5235f9aa78e5fac829053828ae5f20
Amiga 500 - test i problem ze stacją dysków
Kolejny nabytek i kolejny test. Tym razem w moje ręce trafiła kultowa Amiga 500 i musiałem tylko domówić modulator. Sprzęt odpala - obraz żyleta jednak stacja dysków nie czyta dyskietek. Poniżej filmik z testów.
Jak wiecie Amiga 500 dysponuje tylko wyjściem monochromatycznym za pomocą którego możemy ją podłączyć do telewizora. No ale wtedy mamy czarno-biały obraz. Druga opcja to dedykowany monitor. Oczywiście są dostępne przewody i schematy przewodów RGB-scart (dzięki za poprawienie Krzysztof Odachowski) ale chciałem ją podłączyć jak za dawnych dobrych lat. W tamtych czasach jak już było nas, a w zasadzie to naszych rodziców, stać na komputer to raczej na monitor trzeba było trochę poczekać. Ale obowiązkowym zakupem był modulator o symbolu A520, który dysponował wyjściem composite oraz RF. Mogliśmy podłączyć komputer do telewizora za pomocą tzw. „czincza” lub przez wejście antenowe. Dodatkowe wejście audio służyło do zsumowania dźwięku z obrazem i wygenerowania właśnie sygnału antenowego RF podłączanego przez wejście antenowe.
W mojej Amidze pod tylną klapką niestety nie znalazłem rozszerzenia pamięci czyli muszę się zadowolić 512kB pamięci. Szał! No więc przystąpiłem do testów podpinając Amigę przez wyjście composite. Po włączeniu zasilacza stacja dysków pięknie zachrupała i ukazał się wyraźny i czysty ekran powitalny. Czyli modulator działa i komputer również.
No to włożyłem dyskietkę i... kilka razy stacja zachrupała, mignął znowu ekran powitalny, znów chrupanie i... koniec. Kolejne dyskietki - to samo. No to tyle. Czas rozpocząć naprawę. Mam nadzieję, że to tylko stacja dysków. Ucieszyłem się, że obraz jest jak żyleta więc raczej nie będzie trzeba za bardzo grzebać i wymieniać kondensatorów jak w przypadku A600 - gdzie obraz był ledwie widoczny.
Nie mogło być za łatwo. Myślałem, że tylko wyczyszczę, wybielę... A tu trochę grubsza sprawa. Ale mam na pokładzie super specjalistę więc będzie walka o drugie życie dla sprzętu, tymbardziej, że na pierwszy rzut oka usterka wydaje się banalna.
No to jest plan na przyszły tydzień. Będę miał co robić po godzinach. Motywują mnie takie tytuły jak Centurion, Golden Axe, North & South, Moonstone, Secret of Monkey Island - które mam na dyskietkach. 😀
Będę informował o postępach naprawy. 👍


















































