Shadow over Hawksmill (2020, Psytronik)

Lubicie horrory w klimacie H.P. Lovecrafta?

Shadow over Hawksmill, nowość na C64 wydana w 2020 przez Psytronik Software, na pewno Was nie zawiedzie. 



Mamy małe miasteczko w północno-wschodniej Anglii... Miasteczko w którym pewnej nocy znikają bez śladu wszyscy mieszkańcy. Co takiego się tam wydarzyło - musimy odkryć już sami. Jako inspektor Black, spec od zaginionych osób, przybywamy na miejsce żeby rozwiązać tą tajemnicę. Inspektor Black ma już pewne przypuszczenia co się tam wydarzyło, a raczej co dopiero może się wydarzyć. Od wielu lat studiował stare manuskrypty, a nawet Necronomicon...

Deszczowe, mroczne i puste Hawksmill... Zaczynamy.





Share:

ZAP Fight Trilogy - świetna kolekcja shooterów na C64



Przedstawiam Wam świetną kolekcję shooterów autorstwa Alfa Yngve wydaną przez Psytronik w 2020 roku.

ZAP FIGHT TRILOGY 


Alf od wielu lat tworzy gry przy użyciu narzędzia zwanego SEUCK (Shootem Up Construction Kit). Jego gry były wielokrotnie nagradzane w corocznym konkursie twórców używających właśnie tego oprogramowania do tworzenia swoich gier. Grę zakupiłem w wersji cyfrowej ale żeby było ciekawiej ląduję ją korzystając z obrazu taśmy .TAP i najtańszego adaptera kasety magnetofonowej, on i naturalnie z klasycznego magnetofonu do Commodore C64. Zapraszam do krótkiego przeglądu gry.



Share:

SANXION - C64 (1986, Thalamus) - odkrywamy na nowo

Tyle fajnych gier jest na tych wiekowych kasetach, że wypadałoby poświecić im trochę więcej czasu i powspominać, przypomnieć albo jak w moim przypadku odkryć je na nowo. I tak też robię. Dzisiaj wracam, a raczej odkrywam na C64 grę SANXION z 1986. 

Na pewno spodoba się wszystkim mianiakom starych, dobrych shooterów, przy których spędzało się godziny na posiadówach z kumplami i wydawało ostatnie kieszonkowe w salonach gier.

#sanxion #c64 #retrobajtel #commodore #strzelanki




Share:

C64 kabel „composite” i monitor VGA




„Płynie Wisła płynie po polskiej krainie...”. Cartridge „Black Box” urzekł mnie swoją mową i śpiewem. Synteza mowy - majstersztyk jak na tamte czasy, a to tylko namiastka drzemiących w nim mocy. 😂

Szacun i ukłony dla naszego rodaka Pana Romualda Drahokaupila za stworzenie tego legendarnego „must-have’a” każdego użytkownika C64. 

Ale miało być o lutowaniu przewodu „composite video”  i podłączeniu ponadczasowego „komodorka” do monitora LCD i przenośnego głośniczka. To tak przy okazji, musiałem podzielić się z Wami wrażeniami.

Tak więc... Stanowisko bojowe gotowe. Na początku zlutowałem sobie przewód „composite” żeby podłączyć C64 normalnie do telewizora przez złącze video czyli przez tzw. „czincze”, a nie przez wejście antenowe. 

Późnej pomyślałem, że jednak do telewizora będzie ciężko się dostać i co chwilę podłączać, rozłączać, chować... Nieee. Fajnie by było zrobić takie w miarę stałe stanowisko, a do tego mam stary monitor VGA. No i to jest pomysł!


Trochę musiałem pokombinować z konwerterami i wyszedł mały pająk: C64 COMPOSITE—>AV2HDMI—>HDMI2VGA—>MONITOR. Na szczęście wszystko działa! Oczywiście można te 2 konwertery zastąpić jednym AV2VGA - ale nie miałem pod ręką, muszę kupić, dlatego takie kombinacje. 



BlackBox’ik który dostałem w prezencie zapodany, kasety są... To teraz można zasiąść w świątyni. 😈






Share:

Eksplorując opuszczone wyrobiska - Manic Miner (ZX Spectrum 1983)

Eksplorując opuszczone wyrobiska prastarej kopalni w poszukiwaniu pozostawionego bogactwa. Należało by jeszcze dodać, że nie zważając na czyhające na nas niebezpieczeństwa.

Z takimi wyzwaniami przyjdzie zmierzyć się górnikowi Willy`iemu, bohaterowi kultowej gry MANIC MINER, wydanej na ZX Spectrum.
Gra została napisana przez 17-to letniego Matthew Smith’a i wydana w 1983 roku przez Blue-Byte, później jeszcze raz w 1985 roku przez Software Projects - własną firmę wspomnianego autora, kiedy to już był pełnoletni.
Inspiracją do napisania gry był hit z 8-bitowego Atari - Miner 2049er.

Share:

Górskie kilometry...

Bo nie samym graniem żyje człowiek... Wczoraj udało się wyskoczyć w Bieskidy żeby trochę pobiegać po górach, zrobić małą zaprawę przez zimową edycją Chudego Wawrzyńca i w końcu przetestować raczki biegowe Grivela (wersja RAN i RAN LIGHT).








Przygodę rozpoczęliśmy w Mikuszowicach, a dokładnie na Błoniach, niedaleko początku szlaku na Kozią Górę. I tak przez Równię, wspomnianą Kozią Górę, gdzie minęliśmy schronisko Stefanka, następnie przez Kołowrót - dotarliśmy do najwyższego punktu naszej wyprawy - czyli Szyndzielni. 





Z każdym metrem wysokości robiło się coraz chłodniej, leżało coraz więcej śniegu, a do tego była lekka mgła. Raki musieliśmy założyć praktycznie po kilkuset metrach. Na podejściach pod śniegiem był lód i nie wyobrażam sobie biegu w samych butach. Już pod górę było to praktycznie niemożliwe, nie wspominając o drodze w dół, szczególnie odcinku Szyndzielnia - Kozia Góra. Ciężko się było zatrzymać, miałem niemałego cykora zbiegając i mając nadzieję, że się nie poślizgnę, a co gorzej nie przewrócę. Dziwne uczucie wiedząc, że każdy krok stawiasz na lodzie... i się nie ślizgasz. Na Szyndzielni spędziliśmy tylko kilka minut, bo mocno wiało, a nie chcieliśmy się wychłodzić. No więc droga powrotna w dół, do Koziej Góry - strach w oczach! Później jeszcze odbicie żeby zamknąć pętle z powrotem na Mikuszowickich Błoniach.




Super wypad, super wyprawa, piękne widoki, uda bolą jak cholera ale było warto się pomęczyć. 

Była to trochę zmodyfikowana wersja biegu o nazwie „Nowa twarz zbójnika” - my dodaliśmy do niego Szyndzielnię. 

Poniżej jeszcze kilka zdjęć samych widoków, krótki filmik z wyprawy i podsumowanie treningu.

https://flow.polar.com/shared/7e5235f9aa78e5fac829053828ae5f20








Share:

Amiga 500 - test i problem ze stacją dysków

Kolejny nabytek i kolejny test. Tym razem w moje ręce trafiła kultowa Amiga 500 i musiałem tylko domówić modulator. Sprzęt odpala - obraz żyleta jednak stacja dysków nie czyta dyskietek. Poniżej filmik z testów.



Jak wiecie Amiga 500 dysponuje tylko wyjściem monochromatycznym za pomocą którego możemy ją podłączyć do telewizora. No ale wtedy mamy czarno-biały obraz. Druga opcja to dedykowany monitor. Oczywiście są dostępne przewody i schematy przewodów RGB-scart (dzięki za poprawienie Krzysztof Odachowski) ale chciałem ją podłączyć jak za dawnych dobrych lat. W tamtych czasach jak już było nas, a w zasadzie to naszych rodziców, stać na komputer to raczej na monitor trzeba było trochę poczekać. Ale obowiązkowym zakupem był modulator o symbolu A520, który dysponował wyjściem composite oraz RF. Mogliśmy podłączyć komputer do telewizora za pomocą tzw. „czincza” lub przez wejście antenowe. Dodatkowe wejście audio służyło do zsumowania dźwięku z obrazem i wygenerowania właśnie sygnału antenowego RF podłączanego przez wejście antenowe.





W mojej Amidze pod tylną klapką niestety nie znalazłem rozszerzenia pamięci czyli muszę się zadowolić 512kB pamięci. Szał! No więc przystąpiłem do testów podpinając Amigę przez wyjście composite. Po włączeniu zasilacza stacja dysków pięknie zachrupała i ukazał się wyraźny i czysty ekran powitalny. Czyli modulator działa i komputer również.


No to włożyłem dyskietkę i... kilka razy stacja zachrupała, mignął znowu ekran powitalny, znów chrupanie i... koniec. Kolejne dyskietki - to samo. No to tyle. Czas rozpocząć naprawę. Mam nadzieję, że to tylko stacja dysków. Ucieszyłem się, że obraz jest jak żyleta więc raczej nie będzie trzeba za bardzo grzebać i wymieniać kondensatorów jak w przypadku A600 - gdzie obraz był ledwie widoczny.




Nie mogło być za łatwo. Myślałem, że tylko wyczyszczę, wybielę... A tu trochę grubsza sprawa. Ale mam na pokładzie super specjalistę więc będzie walka o drugie życie dla sprzętu, tymbardziej, że na pierwszy rzut oka usterka wydaje się banalna.


No to jest plan na przyszły tydzień. Będę miał co robić po godzinach. Motywują mnie takie tytuły jak Centurion, Golden Axe, North & South, Moonstone, Secret of Monkey Island - które mam na dyskietkach. 😀





Będę informował o postępach naprawy. 👍


Share:

Renowacja Commodore C64 - czyszczenie, wybielanie plastików

W moje ręce wpadły 2 egzemplarze Commodore C64C (nowe obudowy). Jak już pisałem wcześniej to mój wymarzony sprzęt z dzieciństwa którego nigdy nie miałem - bo miałem lepiej - Po ZX Spectrum była już Amiga 500. No ale czasy królowania C64 spędziłem u kumpli przed lekcjami i po lekcjach.

Tak więc bardzo się ucieszyłem, że mogę być posiadaczem wymarzonego komputera C64 - szt. 2 + jeden zasilacz, jeden magnetofon i kilka kaset (nagranych w systemie TURBO ale o tym później). Komputery już wiekowe, na pierwszy rzut oka dosyć mocno wyeksploatowane, zakurzone, brudne, jak na poniższych zdjęciach. W jednym brak przycisku i wiadomo sprężynki pod niego.



Share:

Game Boy Classic - backlight & bivert MOD

Stary dobry Game Boy doczekał się fajnej modyfikacji dzięki której oryginalny i wysłużony wyświetlacz LCD nabrał nowego blasku - czyt. super kontrastu i co za tym idzie dużo lepszej czytelności. Poza tym został wzbogacony w podświetlenie - dużo lepsze niż te które było proponowane jako zestaw dodatkowych akcesoriów i w obecnych czasach mnie śmieszy (patrz poniższy obrazek :-)) ale mieć w kolekcji taki retro gadżet fajnie by było.

Nasze nowe podświetlenie to po prostu backlight led`owy montowany bezpośrednio za ekranem.

Oryginalne podświetlenie do Game Boy Classic


No więc tak... Zestaw kupiłem na stronie Handheld Legend, pasjonatów którzy zajmują się produkcją akcesoriów do modyfikacji, renowacji i naprawy konsol przenośnych. Całość kosztowała mnie ok. 12$ więc nie majątek, a powiem Wam że efekt i frajda - nieziemska. 
Share:

Crittersy i giełdy wymiany kaset VHS

 Crittersy wracają i znowu atakują... Nie wiem w sumie po co, ale tak wygląda moja wieczorna uczta kinowa. 😂

I to właśnie dzięki tej produkcji, którą wyhaczyłem ostatnio na pewnej giełdzie (jak za dawnych lat - filmy, gry, elektronika, starocie, słowem cuda) przypomniały mi się czasy giełd na których można było wymienić kasety VHS. Pamiętam jak niedaleko mojego osiedla było takie miejsce w nieistniejącym już klubie w którym organizowane były m.in. szkolne bale. Co niedzielę działała tam właśnie giełda wymiany kaset wideo.

Pamiętam swój debiut kiedy stałem tam zestresowany z kilkoma kasetami i wypatrywałem potencjalnych zainteresowanych moją kolekcją filmów, polując w zamian na perełki takie jak Predator, Terminator, Blood Sport czy Robocop...

Łatwo nie było bo uwaga! Podstawą udanej wymiany były rolki w kasecie. Z metalowymi podbijałeś giełdę. Na plastikowe rolki mało kto chciał się wymieniać, weterani kręcili nosem, nawet jak miałeś fajny hit.

Kopie niektórych filmów pozostawiały wiele do życzenia, na niektórych ledwo co było widać, na innych leciał przez środek ekranu jakiś pasek z reklamą lub numerem telefonu, lub po prostu „śnieżny” pasek, bo taśma już była kilka razy wciągnięta przez magnetowid. 

Bardzo ciekawym i emocjonującym etapem był powrót do domu i sprawdzenie filmów. I tutaj często pojawiały się niespodzianki. Bo np film z Van Damme’m nie był filmem z Van Damme’m tylko np starym niemieckim pornosem lub pustą taśmą.

Share:

Szukaj na blogu:

Ostatnie posty

Polecany post

SABOTEUR po 40 latach – nowe wydanie na ZX Spectrum (po polsku, na kasecie)

SABOTEUR! Platforma: ZX SPECTRUM Autor: Clive Townsend Wydanie: NRG Studio, 2025      Są gry, które pamiętamy nie dlatego, że spędziliśmy pr...

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.