Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektronika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektronika. Pokaż wszystkie posty

Pasjonaci są wśród nas… Retro kolekcje - Kusok


Jesteśmy zajarani retro! Wśród nas jest wielu fajnych ludzi, pasjonatów i kolekcjonerów elektroniki minionej epoki. 

My Retro Hobby. Tak nazywa się kanał kumpla którego miałem okazję niedawno poznać i z którym udało się nagrać ciekawy podcast w którym opisuje swoją historie związaną z kolekcjonowaniem retro sprzętu. 

Kusok prócz tego, że jest kolekcjonerem i wielkim pasjonatem retro, jest przede wszystkim super gościem!  W jego kolekcji są takie sprzęty, że głowa mała. Większość z nich prezentuje na wspomnianym kanale, który już od dłuższego czasu prowadzi na YT.  Dodatkowo Kusok wie chyba wszystko o konsoli Pegasus, zresztą w najnowszym numerze Pegasus Extreme możecie przeczytać jego artykuł o historii Pegasusa, jak to pewien facet pojechał do Azji po jeansy, a wrócił z konsolą która zwojowała polski rynek i którą znają chyba wszyscy. Świetnie się gadało, a w zasadzie Kusok gadał, a my słuchaliśmy tej pięknej historii z zapartym tchem. Zachęcam wszystkich fanów retro do zapoznania się z kanałem i materiałami kolegi. A żeby Was zachęcić - skrót opowieści w postaci podcasta. 😉🤛

#zajaraniretro #retrokolekcja #kusok #myretrohobby








Share:

Retrobajzel - czyli czekając aż żona wyrzuci mnie z domu

Czy to już czas wyprowadzić się do piwinicy?

Kiedy w mieszkaniu brakuje miejsca, a ty musisz rozstawić retro sprzęt i coś tam podłubać... Kiedy wjeżdża drugi C64, magnetofon, kasety bez pudełek o nieznanej zawartości i kultowa wieża Sony.









Poniżej krótki filmik z mojego pokojowego warsztatu.


Share:

C64 - SVIDEO vs COMPOSITE - lutujemy przewód i stroimy LumaFix`a

C64 - SVIDEO vs COMPOSITE - lutujemy przewód i stroimy LumaFix`a.

W końcu zlutowałem sobie przewód który zmienił moje postrzeganie grafiki w C64. :-) Różnica jest naprawdę kolosalna. Obraz przez SVIDEO jest przede wszystkim klarowny, wyrazisty, czysty - bez rozmyć które są obecne w sygnale COMPOSITE. Zresztą zobaczcie na poniższym zdjęciu prezentującym menu z cart`a Final III. Teraz to coś widać.


Poniżej schematy z których skorzystałem. Są dostępne w sieci. Ja już miałem zrobiony przewód COMPOSITE i chciałem tylko dołożyć żyły do SVIDEO czyli CHROMINANCJĘ, LUMINANCJĘ i MASĘ. Wszystko wg poniższych schematów. Dodatkowo w żyłę chrominancji wlutujemy rezystor 330Ohm żeby ją delikatnie przytłumić. Później wystąpimy jeszcze LumaFix’a żeby pozbyć się pionowych pasków i uzyskać możliwe jak najlepszy obraz.













Dodatkowo nagrałem filmik w którym pokazuję osiągnięte rezultaty. Zapraszam.



Share:

C64 na starych bebechach w obudowie handhelda - HANDHELD64

Podrzucam ciekawy projekt o którym wspomniał kolega na grupie miłośników Commodore. 

Hanheld64 - zestaw dzięki któremu możecie złożyć Commodore 64 na prawdziwych, oryginalnych bebechach, włożyć go w miniaturową obudowę handhelda i cieszyć się graniem na tak naprawdę prawdziwym sprzęcie, no bo sercem układu jest nie kto inny jak słynny procek 6510.


Oczywiście musimy "rozbebeszyć" jakiś niedziałający komputer albo kupić gdzieś poszczególne układy, poskładać, polutować to wszystko i jazda! 

Na specjalnie przygotowanej płycie zainstalujemy też słynne układy: VIC- II (grafika) i SID (dźwięk). Cały zestaw zawiera wbudowany wyświetlacz, miniaturową klawiaturę, emulator stacji Pi1541, joypad, port rozszerzeń, port joysticka - czego chcieć więcej? Prawdziwa gratka dla miłośników retro. Noooo! Taka "emulacja" to mi się podoba. :-) 

Bartek - zamawiamy? Składamy?

Poniżej link do strony z informacjami o projekcie:

https://hackaday.com/2021/06/05/a-commodore-64-as-you-have-never-seen-one-before-game-boy-form-factor/?fbclid=IwAR265QhyMzYaGPqXZvU25QlcK0dhU67E-MyAUlr1k2V5-uAhrQzsEWabH_E


Share:

Tajny warsztat Retrobajtla - tam gdzie ożywają sprzęty

Miejsce w którym elektronika, zarówno ta retro jak i ta współczesna dostaje drugie życie. Od wielu lat na tym samym nieoficjalnym stanowisku - głównego serwisanta - hobbysty, konstruktora i naprawiacza, w tym jedynym i niepowtarzalnym miejscu - inżynier Marcin, prywatnie i oficjalnie - tata i dziadek. Powiedzcie mu, że czegoś nie da się naprawić - przyjdzie i to naprawi. 😂







Przywrócił do życia / przerobił / zaprojektował, praktycznie każdy sprzęt z którym się zmierzył lub który powstały w jego głowie. Dziś chciałem uchylić nieco rąbka tajemnicy i pokazać Wam to kultowe miejsce, świat swobodnych, aczkolwiek często zagubionych elektronów, którym pomaga(my) znaleźć drogę. 😀🚀 
#retrotbajtel

Poniżej filmik z krótkiej wizyty w tej tajnej bazie.





Share:

LumaFix64 - szpetne paski w C64

Ostatnio zgłębiając tajną wiedzę na temat C64 doszły mnie słuchy o istnieniu magicznego układu LumaFix64 który jest lekarstwem na pionowe paski wyświetlane na ekranie nowych telewizorów i monitorów LCD. Oczywiście paski rzeczywiście były, oczywiście wcześniej ich nie zauważyłem... :-)
Ale teraz przyszła pora na zabawę.




Układ robi robotę, przede wszystkim po odpowiednim dostrojeniu usuwa paski i dodatkowe artefakty pojawiąjące się na obrazie. Ja swoje testy przeprowadziłem na komputerze podpiętym przez zwykły "composite". Oczywiście przy "svideo" jeszcze nie sprawdzałem ale zakładam, że efekt będzie jeszcze lepszy.

Zapraszam do oglądania.



Share:

Pi1541 - lutujemy i uruchamiamy emulator stacji dysków do Commodore 64




Już od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad doposażeniem mojego C64 o urządzenie dzięki któremu będę mógł ładować obrazy dyskietek, pliki PRG i ogólnie wszystkie dane, wprost z karty SD.

Mam oryginalny magnetofon, czar i magia kaset oczywiście pozostała ale obrazy są wygodniejsze, szybciej i bardziej dostępne, sporo nowych gier można dziś kupić w necie i od razu  je mieć w formacie .D64. No a współczesny fan retro sprzętu przecież się nie obrazi jeśli będzie miał w życiu trochę łatwiej.

No więc zabrałem się za budowę sprzętu. Co to jest Pi1541 możecie przeczytać na wielu stronach, obejrzeć filmiki prezentujące sprzęt itd. Ja Was zachęcam do odwiedzenia strony autora projektu.


Jest tam dokładnie opisane co to jest i jak to działa.

A tak w skrócie. Pi1541 to emulator stacji dyskietek do Commodore C64 oparty o mikrokomputer Raspberry Pi.



Czym się różni np od popularnego SD2IEC - a no tym, że jest w stanie w pełni emulować prawdziwą stację dysków, jej procesor 6502, 2 układy 6522 i co za tym idzie - wykonywać kod programu. Prawdziwa stacja dyskietek była swego rodzaju osobnym komputerem który prócz zwykłego wczytywania danych odpalał na pokładzie samej stacji programy jak np fast-loadery, które wykonywały się w pierwszej kolejności. Niestety SD2IEC tego nie potrafi i nie jest w stanie odpalić niektórych dem, gier czy programów. 




Tak więc reasumując, nasz emulator umożliwia 100-procentową emulację prawdziwiej stacji dyskietek 1541 i jeszcze kilku kolejnych modeli. Oparty jest o mikrokomputer Raspberry Pi na którym chodzi całe oprogramowanie. 

Pi1541 to w zasadzie 3 rzeczy:
- tzw. „hat” czyli nakładka na wspomniane Raspberry Pi, która jest interfejsem pomiędzy naszym C64 a właśnie RPi. Jest wyposażona w przyciski do obsługi i poruszania się po menu, wyświetlacz, porty przyłączeniowe;
- Raspberry Pi - najlepiej wersja 3A+ którego użyłem do budowy (chodzi już na pewno z wcześniejszymi wersjami, łącznie z Pi Zero);
- oprogramowanie które możemy sobie ściągnąć z sieci, w zasadzie jest to obraz do zainstalowania na karcie SD albo specjalnie przygotowany folder do przekopiowania na kartę.




Schematy samej nakładki możecie znaleźć w necie. Istnieją różne wersje. Ja skorzystałem z gotowej wersji "kitowej" płytki PCB do poskładania i polutowania. Nabyłem ją wraz z obudową od kolegi z grupy C64 Power. Poniżej link do aukcji:


Cały projekt jest w rewizji 4-tej i opis samej płytki jak i wcześniejsze rewizje znajdziecie na poniższej stronie:

Znajdują się tam ważne informacje dotyczące mostków które trzeba wykonać podczas procesu lutowania.


No więc uzbrojony we wszystkie potrzebne narzędzia, rozpocząłem proces lutowania.

Ale najpierw trochę o komponentach czyli o tym co wlutowujemy w płytkę drukowaną.
- „Logic level shifter” czyli układ który dopasowuje nam napięcia. Jak wiecie C64 pracuje z napięciem 5V, a Raspberry Pi - 3,3V. Dzięki układowi oba urządzenia mogą się dogadać. Najlepiej kupić już gotową płytkę, wtedy wlutowujemy ją tylko na goldpiny i to cała robota. Oczywiście możemy zlutować go sobie sami ale są tam rezystory i tranzystory polowe w technologii SMD i powiem szczerze, średnio wprawieni w lutowaniu będą mieli nie lada wyzwanie. Po co się męczyć. I tutaj popełniłem pierwszy błąd. Nie zauważyłem, że do zestawu były dołączone goldpiny na które wystarczyło nałożyć układ, włożyć w otwory w płytce i przylutować. Ja dorobiłem krótkie przewody, trochę się namęczyłem, zlutowałem wszystko... i później chciałem to zrobić do porządku i zacząłem rozlutowywać ten układ - tragedia, siedział tak, że ciężko go było rozlutować. No ale udało się, ale szczerze - mogłem go zostawić tak jak był na tych samoróbkach. Bałem się, że przepaliłem kilka ścieżek...

- „7406 Hex Inverter” - układ scalony dzięki któremu możemy podłączyć jeszcze kilka urządzeń pod ten sam port szeregowy. Z tego co widziałem są 2 wersje płytki, jedna z i jedna bez tego układu. Autor projektu zaleca by w przypadku gdy planujemy w przyszłości coś jeszcze podłączyć pod port szeregowy (np drugą stację lub SD2IEC) zastosować wersję płytki z układem 7406. Jest to zestaw bramek logicznych które wysterowują nam komunikację po szynie szeregowej, dzięki czemu wszystkie urządzenia podłączone pod ten sam port - nie kolidują ze sobą. Bez niego istnieje duże ryzyko zjarania portu.

- wyświetlacz - super sprawa, będzie nam służył do obsługi stacji, poruszania się po folderach, montowania obrazów, kolejnych dyskietek, itd. Bez niego mamy w Raspberry Pi wyjście HDMI - możemy np podłączyć zewnętrzny monitor lub telewizor.

- pozostałe komponenty, takie jak rezystory, kondensator, goldpiny, 2 gniazda (jedno do C64 i drugie do którego możemy podłączyć kolejne urządzenie), buzzer - który imituje pseudo dźwięk stacji, złącze do GPIO.

No to można przystąpić do lutowania. W pierwszej kolejności najlepiej wlutować układ dopasowujący napięcia, następnie rezystory, kondensator, mikrostyki i układ scalony. Czyli zacząć od tych najniższych komponentów, kończąc na tych wyższych. Ja popełniłem ogromny błąd bo samą szynę GPIO wlutowałem nie z tej strony co trzeba, mimo że była oznaczona na płytce. No i miałem nie lada problem żeby ją rozlutować, przy okazji przypaliłem trochę plastików (gniazdo IEC i sama szyna GPIO). Kolejna sprawa, nie zauważyłem, że do zestawu były dołączone goldpiny które należało w pierwszej kolejności i wlutować i na nich osadzić układ dopasowujący napięcia. Ja oczywiście zrobiłem sobie swoje połączenie z krótkich przewodów, zajęło mi to trochę czasu, no i w sumie tak by mogło to pozostać... Ale miałem poprawiać żeby było tak hak fabryka chciała. No i kolejna załamka... Weź to odlutuj, gorzej niż z tą szyną.
Tutaj byłem niemal pewien, że uwaliłem ścieżki, no ale poluzowałem to wszystko poprawiłem, no i spróbowałem to uruchomić.


Logic level shifter


Błędnie wlutowana szyna GPIO

„Drutowanie” Logic Level Shiftera / źle wlutowana szyna GPIO

Wszystko zlutowane / szyna GPIO po właściwej stronie

Bardzo ważne! Po zlutowaniu wszystkiego trzeba połączyć punkty lutownicze na spodzie płytki czyli zlutować mostki. Ja standardowo posłużyłem się schematem z poniższej strony, gdzie domyślnie były narysowane połączenia które trzeba wykonać. Adres strony i wersję / rewizję płytki znalazłem... nadrukowaną na samej płytce. Poniżej link do rewizji 4-tej.



Prawidłowo wlutowana szyna GPIO i mostki!!!!


Nakładka z założonym ekranem


Nakładka włożona w Raspberry Pi 3A+

Podaję zasilanie bez karty SD na razie. Dioda POWER się swieci ale to wszystko. No to mówię dupa! 
I tak od niechcenia przygotowałem kartę SD - przegrałem na nią całą zawartość archiwum które ściągnąłem, a w zasadzie dostałem od kolegi z C64 POWER. Wkładam kartę, podłączam zasilacz i... nie wierzę!!!! Stacja się zgłasza!!! Myślę, na pewno coś nie działa, np klawisze... Uwierzcie, wszystko działa. Jestem w szoku.

No to teraz trochę o klawiszologii licząc od lewej:
- instaluj / odinstaluj dysk (czyli montowanie dyskietki w stacji)
- menu w dół
- menu w górę
- exit / przejście do wyższego katalogu
- selekt / dodanie dyskietki - przykładowo jeśli mamy w katalogu 3 pliki D64 to po kolei sekektem dodajemy jako pierwszą, drugą i trzecią. Po zamontowaniu pierwszej - przełączamy się między nimi menu w górę i menu w dół.

No to teraz krótko o wczytaniu obrazu.
1. Wybieramy interesujący nas obraz dyskietki
2. Najeżdżamy na niego kursorem
3. Pierwszym z przycisków go montujemy w stacji 
4. Piszemy polecenie LOAD „*”,8

Tym oto sposobem ładuje nam się pierwszy napotkany plik w zamontowanym obrazie. Nr 8 to numer urządzenia, jest im domyślnie stacja dysków. Jeśli chcemy sobie podejrzeć zawartość dyskietki to po zamontowaniu jej w stacji wpisujemy polecenie.

LOAD „$”,8
LIST

Wylistuje nam zawartość dyskietki i możemy poleceniem LOAD załadować konkretny plik. Możemy tez użyć skrótu wpisując kilka pierwszych liter pliku a później dać gwiazdkę np LOAD „mac*”,8. Jeśli na dysku będzie plik zaczynający się od liter mac to go załaduje.

Poleceniem LIST możemy również wylistować zawartość katalogu w którym obecnie jesteśmy. Ogólnie do przeglądania i ładowania plików polecam program FB64. Jest to browser który umożliwia lądowanie plików PRG, których nie widać z poziomu samej stacji.

Podsumowując polecam do wczytywania użycie jakiegoś kartridża z TURBO jak np SD2IEC który konkretnie przyspiesza ładowanie danych ze stacji.

Poniżej zamieszczam filmik na którym możecie zobaczyć jak to wszystko działa.







Share:

C64 kabel „composite” i monitor VGA




„Płynie Wisła płynie po polskiej krainie...”. Cartridge „Black Box” urzekł mnie swoją mową i śpiewem. Synteza mowy - majstersztyk jak na tamte czasy, a to tylko namiastka drzemiących w nim mocy. 😂

Szacun i ukłony dla naszego rodaka Pana Romualda Drahokaupila za stworzenie tego legendarnego „must-have’a” każdego użytkownika C64. 

Ale miało być o lutowaniu przewodu „composite video”  i podłączeniu ponadczasowego „komodorka” do monitora LCD i przenośnego głośniczka. To tak przy okazji, musiałem podzielić się z Wami wrażeniami.

Tak więc... Stanowisko bojowe gotowe. Na początku zlutowałem sobie przewód „composite” żeby podłączyć C64 normalnie do telewizora przez złącze video czyli przez tzw. „czincze”, a nie przez wejście antenowe. 

Późnej pomyślałem, że jednak do telewizora będzie ciężko się dostać i co chwilę podłączać, rozłączać, chować... Nieee. Fajnie by było zrobić takie w miarę stałe stanowisko, a do tego mam stary monitor VGA. No i to jest pomysł!


Trochę musiałem pokombinować z konwerterami i wyszedł mały pająk: C64 COMPOSITE—>AV2HDMI—>HDMI2VGA—>MONITOR. Na szczęście wszystko działa! Oczywiście można te 2 konwertery zastąpić jednym AV2VGA - ale nie miałem pod ręką, muszę kupić, dlatego takie kombinacje. 



BlackBox’ik który dostałem w prezencie zapodany, kasety są... To teraz można zasiąść w świątyni. 😈






Share:

Amiga 500 - test i problem ze stacją dysków

Kolejny nabytek i kolejny test. Tym razem w moje ręce trafiła kultowa Amiga 500 i musiałem tylko domówić modulator. Sprzęt odpala - obraz żyleta jednak stacja dysków nie czyta dyskietek. Poniżej filmik z testów.



Jak wiecie Amiga 500 dysponuje tylko wyjściem monochromatycznym za pomocą którego możemy ją podłączyć do telewizora. No ale wtedy mamy czarno-biały obraz. Druga opcja to dedykowany monitor. Oczywiście są dostępne przewody i schematy przewodów RGB-scart (dzięki za poprawienie Krzysztof Odachowski) ale chciałem ją podłączyć jak za dawnych dobrych lat. W tamtych czasach jak już było nas, a w zasadzie to naszych rodziców, stać na komputer to raczej na monitor trzeba było trochę poczekać. Ale obowiązkowym zakupem był modulator o symbolu A520, który dysponował wyjściem composite oraz RF. Mogliśmy podłączyć komputer do telewizora za pomocą tzw. „czincza” lub przez wejście antenowe. Dodatkowe wejście audio służyło do zsumowania dźwięku z obrazem i wygenerowania właśnie sygnału antenowego RF podłączanego przez wejście antenowe.





W mojej Amidze pod tylną klapką niestety nie znalazłem rozszerzenia pamięci czyli muszę się zadowolić 512kB pamięci. Szał! No więc przystąpiłem do testów podpinając Amigę przez wyjście composite. Po włączeniu zasilacza stacja dysków pięknie zachrupała i ukazał się wyraźny i czysty ekran powitalny. Czyli modulator działa i komputer również.


No to włożyłem dyskietkę i... kilka razy stacja zachrupała, mignął znowu ekran powitalny, znów chrupanie i... koniec. Kolejne dyskietki - to samo. No to tyle. Czas rozpocząć naprawę. Mam nadzieję, że to tylko stacja dysków. Ucieszyłem się, że obraz jest jak żyleta więc raczej nie będzie trzeba za bardzo grzebać i wymieniać kondensatorów jak w przypadku A600 - gdzie obraz był ledwie widoczny.




Nie mogło być za łatwo. Myślałem, że tylko wyczyszczę, wybielę... A tu trochę grubsza sprawa. Ale mam na pokładzie super specjalistę więc będzie walka o drugie życie dla sprzętu, tymbardziej, że na pierwszy rzut oka usterka wydaje się banalna.


No to jest plan na przyszły tydzień. Będę miał co robić po godzinach. Motywują mnie takie tytuły jak Centurion, Golden Axe, North & South, Moonstone, Secret of Monkey Island - które mam na dyskietkach. 😀





Będę informował o postępach naprawy. 👍


Share:

Szukaj na blogu:

Ostatnie posty

Polecany post

SABOTEUR po 40 latach – nowe wydanie na ZX Spectrum (po polsku, na kasecie)

SABOTEUR! Platforma: ZX SPECTRUM Autor: Clive Townsend Wydanie: NRG Studio, 2025      Są gry, które pamiętamy nie dlatego, że spędziliśmy pr...

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.