ZX Spectrum i kierownica (Formula 1 Simulator) - retro ciekawostki #1
Turniej rycerski na Commodore - KNIGHT GAMES (1986, C64)
Rycerski turniej czas zacząć!
Knight Games - gra odkryta zupełnie przypadkowo podczas przeglądania innych gier… Wydana w 1986 roku przez English Software, a w US przez Mastertronic. Ukazała się na Amstrada CPC, Commodore 64, a także wyszła w wersji pod DOS’a.
8 rycerskich dyscyplin w których możemy spróbować swoich sił. Mamy walki na miecze, drewniane pałki, średniowieczne piki, topory, kule z łańcuchami, możemy postrzelać z łuku czy kuszy. To wszystko osadzone w pięknych, różnorodnych lokacjach, w których przygrywa nam średniowieczna muzyka. Pięknie animowani główni bohaterowie, wciągająca rozgrywka, zamki, lasy, klimatyczna muzyka - normalnie czuć to średniowiecze i klimat tamtych czasów. Gra kojarzy mi się z serialem Robin Hood, emitowanym w każdą niedzielę na TVP3 po telefoniadzie (ciekawe czy ktoś ze śląska pamięta). To były czasy. Znowu można powspominać.
Zachęcam do zagrania bo naprawdę warto. A jak chcecie zobaczyc jak mi poszło w poszczególnych konkurencjach i czy w ogóle przeżyłem - zobaczcie krótki materiał wideo
PSX Extreme nr 1 i rok 1997.
PSX Extreme 1 i rok 1997.
Reedycja pierwszego numeru PSX Extreme. Był rok 1997-my. PlayStation już od roku w oficjalnej dystrybucji w Polsce… Firma Lanser za „szaraka” krzyczy sobie kwotę 1600zł czyli dwóch miesięcznych pensji, podczas gdy w Stanach cena konsoli to 299$ czyli ok. 800zł przy kursie 2,70zł. Masakra!!! Kogo było na to stać? A ceny gier? Pamiętam jak dziś kolejki do stolika na giełdzie komputerowej na Gliwickiej w Katowicach gdzie lutowano „mod-chip’y” żeby można było grać z „piratów”.
Nowe konsole na gwarancji szły pod nóż. 😉 Ale kupowanie oryginalnych gier mogło zrujnować niejednego rodzica. 🤣 Ale każdy marzył o PlayStation, które robiło furorę na całym świecie, kolejne tytuły, kolejne zachwyty. Destruction Derby, Resident Evil, Tekken, Tomb Raider… Takich gier nikt nie robił, takich gier nikt wcześniej nie widział.
No i pojawia się pierwsze polskie czasopismo o PlayStation żeby dostarczać najswieższe informacje o grach z wielkiego świata. Nowości, recenzje, opisy, tipsy i triki… PSX Extreme staje się kultowym i najpopularniejszym magazynem o „szaraku” w Polsce. Pierwsza siedziba dystrybutora w prywatnym mieszkaniu w bloku w Katowicach… wydawnictwo niedaleko - teraz mieści się tam izba rachunkowa… Wiem bo sprawdziłem. 😉
W pierwszym, chudziutkim numerze wspominają o nadchodzącej drugiej części przygód Lary Croft i jest opis do Resident Evil. Tak! Będę grał z opisem jak za dawnych lat… Dzięki PSX Extreme za tą reedycję, to masa pięknych wspomnień. Pewnie oryginalnego wydania już bym nie zdobył. Tak jak już wspominałem, ja nigdy swojego „pleja” nie miałem ale zawsze się nim interesowałem, znałem gry, zawsze był gdzieś obok, pożyczony od kumpla, raz w pewną sylwestrową noc, dawno dawno temu. Tak, były fajerwerki - wprost od Sony które wygrało wtedy wszystko!
Zapraszam na krótki przegląd…
Kultowe FPS’y z dawnych lat… i DREAD
Dawno, dawno temu kupiłem w kiosku pewien magazyn w którym zobaczyłem screen’y z pewnej gry i nie mogłem w nocy spać…
A co na tych screenach zobaczyłem?
Zobaczyłem potężnego, cybernetycznego pająka, hordy stworów z piekła rodem, zobaczyłem broń trzymaną przez głównego bohatera… Co to? Piła spalinowa? Tytuł wyrył się w pamięci i pozostanie tam już na zawsze. Zerkam na podsumowanie, wszystko na 100%, recenzenci zachwycają się nową produkcją… Jestem w szoku. Król jest tylko jeden. DOOM. Moje serce pęka… Zapominam o Amidze, chcę mieć PeCet’a… ID SOFTWARE wyznaczyło kierunek rozwoju fps’ów, pozostawiając konkurencje daleko w tyle… A czy wtedy była jakaś konkurencja? Jaki tytuł przebił DOOM’a?
Wyobrażałem sobie, że uruchamiam tą grę u siebie na Amidze 500. Miałem nadzieję, że może jednak wyjdzie na mój sprzęt, że w tym podsumowaniu recenzji, gdzieś tam obok PC będzie widniała moja „przyjaciółka”… Że jednak Amiga jest w stanie ją udźwignąć. Mogłem jedynie marzyć i zapomnieć… Na skrót FPS dzisiaj już nie reaguję tak żywiołowo jak prawie 30 lat temu, kiedy to pewien gość o nazwisku Carmack pozamiatał wszystko co do tej pory widziałem na ekranie monitora… Oczywiście widziałem wcześniej Wolfensteina 3D i miałem nawet okazję zagrać po godzinach na komputerach w redakcji pewnej gazety w której pracował mój tata. Jasne, że mi się podobała ale jakoś wielkiego szoku wtedy nie przeżyłem. Dopiero kolejne dzieło ID Software kazało mi się powoli żegnać z Amigą i prosić rodziców o PeCet’a do „nauki” bo niby rodzice już wszystkim powoli kupują…
No i doczekałem się blaszaka, ograłem kultowego DOOM’a i kolejne tytuły FPS które ukazywały się coraz częściej. John Carmack do dzisiaj jest moim idolem i pomimo tego, że obecnie jest wiele świetnych silników 3D i wielu świetnych programistów, to jednak był to prekursor, odkrywca, który przetarł pewne ścieżki…
I wiecie czego niedawno się dowiedziałem? Że jednak Amiga jest w stanie udźwignąć taki silnik 3D. Tak… DREAD - polski FPS śmiga na gołej 500-tce z 500kB ram’u. 😮 Whow! Wygląda jak DOOM. Tak… Jest taki jeden zdolny programista Krzysiek „KK / ALTAIR” który opracował rewolucyjny silnik 3D na Amigę.
To Polski John Carmack… tylko, że lepszy… bo Carmack miał łatwiej bo kodował na „blaszaku”, a Krzysiek nie. Krzysiek zrobił coś co prawie 30 lat temu mi się tylko śniło. 😉
Jak te gry się rozwijały na przestrzeni lat? Jak je postrzegamy dzisiaj? Czy miłość do nich nadal płonie? Czy ograniczenia sprzętowe Amigi były rzeczywiście tak poważną barierą dla fps’ów? Cofnijmy się na chwilę do tamtych czasów…
Zapraszam na nasze pogadanki, tym razem o kultowych fps’ach.
ZX Spectrum i silnik 3D „Freescape” z 1987-go (Castle Master)
ZX Spectrum i silnik 3D „Freescape” z 1987-go (Castle Master)
Czasy VHS’ów i piratów wideo
Magnetowid Sanyo i giełdy wymiany kaset wideo.
Sony 4-głowicowy z funkcją long play i wypożyczalnie kaset.
Później kupił magnetowid Sony, 4-głowicowy z funkcją Long Play. Kurde można było kilka filmów zmieścić na kasecie. Jak giełdy już nie było to latało się do wypożyczalni kaset wideo. Tych było kilka na osiedlu, w jednej nawet mieli PeCeta i grali w gry - chyba to była Megalomania albo UFO, nie pamiętam… Ale ja wtedy już marzyłem o „blaszaku”, a miałem Amigę 500. Kaset z wypożyczalni nie dało się skopiować bo obraz na przemian się zjaśniał i ściemniał. No ale w Elektronice Praktycznej był schemat „ściemniacza wideo”, można było go złożyć z kitu AVT i po problemie… No i czytało się później „To & Owo” - tam też było kilka wynalazków do „poprawy” jakości obrazu… ale to już były czasy telewizji satelitarnej…Aaaaaa i najważniejsze - FILMY! Bo czasy VHS’ów to czasy kultowych filmów które mocno wpłynęły na moje postrzeganie świata. 😂 Robocop, Predator, Alien, Egzorcysta, Lalkarz… Zresztą, co będę pisał, zapraszam na nasze wieczorne pogawędki o tych właśnie pięknych i wyjątkowych czasach.
Amiga 600 z uszkodzonym IDE - Tata naprawia
Amiga 600 - tata naprawia.
Jakiś czas temu trafiła do mnie kultowa Amiga 600. Jako dzieciak miałem tą wielką przyjemność, że po pierwszym komputerze jakim był ZX Spectrum, rodzice kupili mi Amigę 500. I to były chyba najpiękniejsze dla mnie czasy. To odkrywanie kolejnych gier, te wyprawy na giełdę komputerową na Gliwicką w Katowicach, te zachwyty grafiką i technologicznymi możliwościami Amigi, to było coś.
Później coraz więcej kumpli już miało swoje "przyjaciółki" i w sumie lepsze od mojej, bo to już były Amigi 600, Amigi 1200...
Po jakimś czasie, a w zasadzie po wielu latach jeden z kolegów pożyczył mi swoją Amigę 600. W tym samym czasie udało się odzyskać moją starą, oryginalną Amigę 500 i dodatkowo kupiłem od kumpla z roboty 2 C64 (również moja wielka miłość, marzyłem ale nie posiadałem) i jedną Amigę 500.
Ale wracając do tej 600-tki. Początki były trudne. Brak obrazu i niedziałająca stacja dysków. Sprzęt poszedł na warsztat do taty który w pierwszej kolejności zrekonstruował poprzerywane ścieżki drukowane... Tak, elektrolit z kondensatorów i ząb czasu mocno nagryzły połączenia obwodów i uniemożliwiły prawidłowe działanie komputera.
Kolejną rzeczą była wymiana wspomnianych kondensatorów czyli tzw. "recap". To sprawiło, że obraz na nowo się pojawił. Jednak stacja dysków nadal nie czytała. Kolejny kondensator do wymiany i wszystko wróciło do normy. Trochę powczytywałem z dyskietek i trochę się nacieszyłem piękną Amigą...
Jakiś czas później kumpel sprzedał mi rozszerzenie pamięci (nakładane na procesor) i adapter dysku twardego z możliwością podłączenia karty CF. Fajna sprawa. W ogóle muszę tu wspomnieć, że pomimo pewnych problemów związanych z niekompatybilnością kickstart'ów między A500 i A600 - nowsza Amiga miała większe możliwości rozbudowy. Kontroler dysku twardego, PCMCIA... A poza tym fajnie wyglądała... i wygląda dalej.
No to zamontowaliśmy rozszerzenie i kontroler dysku. Pamięć wykryło, dysku NIE...
Hmmmmm, kombinacje ze zworkami, wymianą kickstart'ów nic nie dały. Zakładałem, że problemem mogą znowu być przerwane połączenia drukowane zaraz przy złączu IDE.
Sprzęt wylądował z powrotem u Taty. Ten dokonał cudu bo już dzień później zadzwonił do mnie, że wszystko działa. No i tak też było. Tata pomierzył wszystko i naprawił kolejne przerwane ścieżki które trzeba było "puścić" inną drogą...
Radości nie było końca kiedy po włączeniu komputera, Amiga wystartowała z dysku.
Tata to jest jednak mega fachowiec pomimo tego, że nie jest jakimś specem od Amig. Ale w życiu zdarzyło mu się już naprawiać chyba wszystko, od zwykłej suszarki, przez magnetowid VHS, kamerę, radia które często przestrajał, tunery satelitarne, aż po komputery takie jak wspomniana Amiga 600.
Zapraszam również do obejrzenia materiału w którym możecie zobaczyć warsztat taty i tatę w akcji. :-)
Jeśli wojny to tylko w grach... (#stopwar #stayforukraine)
40 bytes for Ukraine...
Nigdy więcej wojny!
Wolna Ukraina. 🇺🇦
DREAD na Amidze 500 - marzenie z dzieciństwa spełnione
DREAD - Doom na Amigę 500.
Pamiętam jak dziś. Szkoła podstawowa i wypad na przerwie do kiosku po nowy numer Secret Service. Przewertowałem kilka stron, większość opisywanych gier ukazywała się już na PeCety. Wyglądały coraz ładniej, prezentowały nowatorskie i nieznane dotąd sposoby rozgrywki, przecierały szlaki i wyznaczały nowe trendy w gamingowym świecie.
Czytając i oglądając screeny miałem gębę coraz bardziej rozdziawioną, oczy mi się świeciły, a ręce drżały od samego przewracania stron. I wtedy to ujrzałem.
Przepraszam, muszę napić się wody i ochłonąć. 😂
DOOM
John Carmack i ekipa ID Software pozamiatała wszystko i wszystkich.😉 Zrodziła się prawdziwa legenda. Ferrari całkowicie zasłużone. W jednym momencie zapragnąłem mieć PeCeta. Na próżno szukałem czegoś co uciągnie moja biedna 500-tka… Coś się tam pojawiało - ale granie w oknie wielkości znaczka pocztowego zupełnie mnie nie interesowało.
No więc to chyba jakoś wtedy nasze drogi z Amigą się rozeszły.
30 lat później… ukazuje się DREAD… Wygląda jak Doom i działa na zwykłej Amidze 500 z 1MB ramu. I napisał go zdolny, polski programista działający pod pseudonimem KK/Altair - Krzysztof Kluczek. Coś co kiedyś było niemożliwe jednak dało radę zrobić. To wielka rzecz! Projekt na razie w wersji demo ale mocno kibicuję, że doczekamy się kolejnych map i pełnej wersji gry.
Skaner - dziękuję za dyskietkę, a wszystkich zapraszam do obejrzenia materiału.


(Mastertronic)_Back.jpg)
(Mastertronic).jpg)











































