TOP SECRET 7 (październik/listopad 1991) – gry, które pamiętamy

 SeriaGry z TOP SECRET

Magazyn: TOP SECRET

Numer: 7
Data wydania: październik/listopad 1991
Moje TOP 3 z numeru: SimCity, Silent Service 2, F15 Strike Eagle 2



„W tamtym kiosku mogą mieć Top Secret”. Taki oto obrazek wita nas zaraz obok spisu treści na początku kultowego magazynu. Znowu czas powspominać, zapisać trochę historii, no bo lata lecą, pamięć już nie ta co kiedyś, no a "papier" nawet ten wirtualny, powinien dłużej pamiętać. A że te retro historie są piękne, bo w nich zaklęta jest też jakaś cząstka naszego młodzieńczego życia, no to koniecznie trzeba o nich przypomnieć. Dzisiaj nie będę Was zamęczał. Będzie krótko, ale myślę, że bardzo klimatycznie i jak zawsze nostalgicznie.


 No więc lecimy — a w zasadzie Wy lecicie, bo ja niestety nie kupowałem. Może kilka numerów, ale na pewno nie tych takich, można powiedzieć, wiekowych. Teraz mam okazję, żeby to wszystko nadrobić.

Tak więc przed Wami kolejna porcja wspomnień. Październik i listopad roku 1991 i Top Secret nr 7. Pamiętacie pewnie, jakie hity były opisywane w poprzednim numerze — i tu też takich nie zabrakło, choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest trochę gorzej. Ale to tylko złudzenie.






Kiedy wszedłem na pokład łodzi podwodnej i wystrzeliłem kilka torped, które trafiły w namierzone cele w grze Silent Service 2, kiedy zasiadłem za sterami myśliwca F-15 Strike Eagle II i zestrzeliłem kilka wrogich maszyn, i wreszcie kiedy zbudowałem swoje małe miasto „RetroCity” w kultowej grze SimCity… To już nie miałem wątpliwości, że to kolejny świetny numer, prezentujący następne niezapomniane tytuły, z których grywalność i dzisiejsza nostalgia wręcz wylewają się z ekranu.








Przy okazji udało się zapoznać w przeglądarkowym emulatorze z grami na konsolę Atari Lynx, która jest opisywana w tym numerze, i powiem Wam, że jeśli to tak fajnie wygląda na prawdziwej konsoli, to czapki z głów. Trzeba będzie gdzieś upolować Lynxa. I tutaj przypomina mi się historia z dawnych lat, kiedy syn sąsiada z osiedla przyniósł mojemu tacie do naprawy chyba właśnie Lynxa. Niestety sprzęt był totalnie martwy, a dostępność schematów czy pomoc wujka Google — albo w ogóle dostępność Internetu — była jak życzenie wypowiadane do złotej rybki.





Co tam jeszcze ciekawego w tym numerze? Jak zawsze stałe i świetne rubryki z tipsami i trikami, jakieś listingi w kodzie maszynowym do dorabiania żyć w Rambo III i The Goonies, czy fajne, techniczne wstępy do symulatorów. Aaaa, no i nie można zapomnieć o Ricku Dangerousie i jego ciekawej historii — skąd się w ogóle wziął i kto był jego ojcem. Niezłe jaja. Nie można też nie wspomnieć o pięknych mapach, po których jeździliśmy palcami na przerwach w szkole podstawowej — i na lekcjach zresztą też.







Na samym początku jest też artykuł o maszynach zwanych VENTURER, czyli o tzw. symulatorach doznaniowych. Pamiętacie może, jak w dużych miastach stały takie kabiny, jakby wycięte dzioby z samolotów pasażerskich, ustawione na platformach z siłownikami hydraulicznymi? I to się wszystko ruszało, trzęsło, a ze środka dochodziła muzyka. Ja nie miałem okazji w takim siedzieć, ale pamiętam, że w Katowicach przed „Skarbkiem” coś takiego stało. W środku wyświetlano jakiś film — przeważnie wyścig Formuły 1 czy lot myśliwcem. Teraz można mieć takie coś w domu i jeszcze sterować, a nie tylko oglądać… Ale wtedy to było coś.





Tak więc przegląd 7. numeru Top Secret uważam za zamknięty. Dajcie znać, w co Wy w tamtych czasach graliście i jakie macie wspomnienia z tego okresu. Jak zwykle wrzucam kilka screenów, na YT ląduje nowy film, a ja zbieram się z bajtlami na ferie.


Do zobaczenia po powrocie. Trzymajcie się.
Wasz Bajtel.





Share:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szukaj na blogu:

Ostatnie posty

Polecany post

SABOTEUR po 40 latach – nowe wydanie na ZX Spectrum (po polsku, na kasecie)

SABOTEUR! Platforma: ZX SPECTRUM Autor: Clive Townsend Wydanie: NRG Studio, 2025      Są gry, które pamiętamy nie dlatego, że spędziliśmy pr...

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.